Pages Menu
TwitterRssFacebook
Categories Menu

Dodane przez 25 września 2017 w Świadectwa DK | Brak komentarzy

Świadectwa przeżytej oazy I st. w Olchowej 2017

Świadectwa przeżytej oazy I st. w Olchowej 2017

 

Rekolekcje dały nam bardzo duże umocnienie w wierze: dzięki katechezom, konferencjom, rozmowom w grupach  uzyskaliśmy wiele odpowiedzi na nurtujące problemy. Dostaliśmy oboje z mężem wiele wskazówek jak umacniać się nawzajem w byciu razem,  co to znaczy być na dobre i na złe, jaką wartość i moc ma sakrament małżeństwa, co to znaczy uświęcać się przez poświęcenie… dostaliśmy wiele łask, sił i radości do dalszego życia. .

Czy po rekolekcjach jako małżonkowie wróciliśmy  bardziej umocnieni w miłości i jedności małżeńskiej? Oczywiście, że tak! chyba dlatego , że popatrzyliśmy na siebie z innej perspektywy- Bożego planu, Bożego daru, tak szczerze wyciągnęliśmy z naszego życia wiele powodów do dziękczynienia, i spokój i ufność w Bożą Opatrzność.

 Jakie praktyki chcemy  przenieść z rekolekcji do swojego życia rodzinnego ?

Na pewno częstsze uczestnictwo we Mszy Św., codzienna wspólna modlitwa, dialog małżeński, systematyczne czytanie Pisma Św., lepsza organizacja czasu (unikanie telewizora jako odpoczynku),

większa szczerość w rozmowach i komunikacji potrzeb, … i oddanie dorosłym dzieciom wolności w wyborach bez obciążania się winą za ich trudności i błędy.

 

Co najbardziej przeżyłam w czasie rekolekcji?

Wiele przeżyć: przyjęcie Chrystusa jako Pana i Zbawiciela!, indywidualną rozmowę z księdzem i spowiedź z całego życia (jako takie całkowite oderwanie się od przeszłości i popełnionych grzechów, które nam ciążyły, oddzielenie swoich grzechów od grzechów rodziców, siostry, dzieci…)

niespodziewaną trudność w przyjęciu wspomnień z dzieciństwa po wysłuchaniu świadectwa alkoholika i uwalniającą rozmowę z mężem, złożenie deklaracji Krucjaty Wyzwolenia Człowieka pod pięknym dachem z rąk – gdy tyle ludzi w tym tylu młodych wspierało nas, i chyba najmocniej modlitwę wstawienniczą – takie schowanie się w ramiona Boga Ojca razem z moim mężem i córką. 

 

…Było bardzo dobrze – to co najważniejsze to nasz duchowy wzrost, wzmocnienie w wierze, kontakt z ludźmi patrzącymi tak jak my w kierunku Boga. Wspaniały moderator ksiądz Jerzy! – niesamowity w swoich kazaniach, naukach – taki młody a tyle cennych wskazówek potrafi przekazać, tyle z jego strony zaangażowania, poświęcenia, miłości do każdego człowieka. I wszyscy prowadzący – para moderatorska Zosia i Leszek, wszyscy animatorzy i młodzi z diakonii z taką miłością, poświęceniem, dobrocią – brak słów by wyrazić wdzięczność i takie piękne uczucie „bycia zaopiekowanym” jak dziecko (oboje z mężem mamy około 50 lat życia) .

 

Rekolekcje pomogły mi w głębszym zrozumieniu, że Bóg kocha nas wszystkich i dał nam swego Syna abyśmy zawierzyli mu każdą chwilę naszego życia. Przekonałem się, że sam nic w życiu nie zdziałam jeśli nie zawierzę tego Chrystusowi. Dzięki rekolekcjom słowa „Jezu ufam Tobie” nabrały dla mnie głębszego znaczenia.

Mamy zaledwie 6 lat stażu małżeńskiego a już zapomnieliśmy co to znaczy kochać siebie nawzajem. Po rekolekcjach oboje zrozumieliśmy, że jesteśmy darem dla siebie nawzajem danym od kochającego Boga, dla chwały którego mamy realizować nasze powołanie do życia w małżeństwie poprzez pomaganie sobie, wspieranie siebie w codziennych trudach. To wszystko nie byłoby możliwe, gdybyśmy nie zrozumieli, że wszystko możemy zawierzyć Jezusowi.

Niewątpliwie chcemy wdrożyć dialog małżeński oraz wspólną modlitwę. Wspólną w miarę możliwości. Zależy nam również na praktyce namiotu spotkania, ale to z upływem czasu. Praktykujemy modlitwę przed wspólnym rodzinnym posiłkiem wieczornym.

Owocem przeżywania rekolekcji było to, że otworzyłem się na ludzi i to, że potrafiłem z nimi rozmawiać o sprawach, które traktowałem jako skryte i tajemnicze. To dotyczy również relacji w moim małżeństwie a także relacji z Bogiem.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz